Annie Sloan, Beckers pytania i odpowiedzi.


Dostałam od was bardzo dużo maili i zapytań o farby, którymi odnawiałam meble. Widzę, że letni czas motywuje do działań domowo - remontowych. Ponieważ macie wiele wątpliwości co wybrać, a ceny farb zdecydowanie nie zawsze wam odpowiadają, napiszę dzisiaj jak to wygląda u mnie.

Osobiście podchodzę do tematu przemalowywania w ten sposób - taki odświeżony mebel ma mi posłużyć przez kilka kolejnych lat zanim kupię nowy. Bywało jednak i tak, że po renowacji zostawał na dłużej.
Meble traktuję w sposób użytkowy. To taka moja zasada. Nie lubię zagracać pomieszczeń czymś z czego nie mogę korzystać. Dlatego nie przechowuję i nie zostawiam na "przyda się kiedyś".
Jeżeli macie pamiątkowy kredens po babci, szafę po cioci czy sekretarzyk po wujku, macie do nich sentyment, a jednocześnie chcielibyście je nieco odświeżyć to Annie Sloan się sprawdzi. Według mnie to farba do mebli, które stoją ot tak po prostu. 
Dlaczego? U mnie, w codziennym użytkowaniu się nie sprawdziła. Rozmazany na blacie cień do powiek pozostawił różowe przebarwienie. Kleks z farby plakatowej młodej malarki, plamy po kremie i tuszu kreślarskim również pozostawiły swoje ślady na trwałe. Dla mnie to dyskwalifikacja.
Chcę również po raz kolejny zaznaczyć, że proces malowania i woskowania wykonałam zgodnie z instrukcją. Wiem również, że nie jest to tylko moja opinia jeżeli chodzi o AS klik.
Zatem jeżeli wybierzecie farby AS to tylko do mebli, które w żaden sposób nie są narażone na drobne wypadki jakie zdarzają się nam każdego dnia - rozlania, zadrapania, otarcia itd.
Biurko i stół pomalowany AS klik wyglądały tak ładnie przez miesiąc. Niestety postanowiłam je wyrzucić, bo ich stan odstraszał z daleka.
Koszt farby również jest niebagatelny.

Znalazłam alternatywną farbę, która się sprawdza w użytkowaniu. To Beckers do drewna i metalu, o którym już wam pisałam. Wiem, że jesteście zadowoleni z efektu (dziękuję za dołączone zdjęcia w waszych mailach).

Dlatego dzisiaj "Beckersowe Q&A - pytania i odpowiedzi".


Jakie meble mogę malować Beckersem?
Osobiście malowałam nim meble laminowane, drewniane i metalowe. 


Czy potrzebuję zdzierać poprzednią warstwę farby?
Nie. Gdyby odnawianie mebli miało trwać bardzo długo i dodatkowo musiałabym przy tym wykonać żmudną pracę nie chciałoby mi się ich odnawiać.
Wszystkie meble i przedmioty, przecieram zwilżoną szmatką i zabieram się do malowania. Czasem kiedy przed malowaniem widzę odpryski, w tych miejscach przecieram powierzchnię papierem ściernym. Oczyszczam szmatką z płynem do naczyń i maluję.


Czy farba beckers przyjmuje rozlane potrawy i jedzenie?

Pomalowałam kuchenny stół i krzesła w marcu 2015 klik. Po ponad roku powstały trzy odpryski, a na stole pojawiła się plama po herbacie. Duża plama, ale to był nasz błąd. Mały "Ktoś" rozlał herbatę i nic nikomu nie powiedział. Wytarł i nikt nie zauważył, że pod plastikową podkładką został płyn. Kiedy spostrzegłam to rano, herbata wżarła się w farbę. 
Okazało się, że jedna warstwa nowo nałożonej farby zakryła stare niedoskonałości i plamy. Zatem blat znów wygląda jak nowy, przemalowanie zajęło mi 15 minut.
Efekt jest taki, że osoby, które są u mnie pierwszy raz myślą, że stół tak wygląda od nowości. To bardzo pochlebna opinia dla tej farby.
Stół był bardzo ciemny. Zobaczcie sami. Na ostatnim zdjęciu klik widać jego fragment.


Czy mogę tą farbą pomalować boazerię?
Tak. 

Czy muszę ją wcześniej jakoś specjalnie przygotować?
Nie. Wystarczy przetrzeć wodą z płynem do naczyń.

Chcę jednak podkreślić, żebyście wzięli pod uwagę użytkowość. Jak macie dzieci to mogą zarysować ścianę z boazerii zabawką lub jakimś innym przedmiotem. Na zwykłej też by to wyszło, ale byłoby prościej to zamaskować. 

Dostaję maile, że chcecie od razu przemalowywać wszystko. Nie róbcie tego! Naturalne drewno jest piękne. Nawet stara dębowa kuchnia może mieć swój urok. Jeżeli zmienicie kolor ściany np. na szary i pomalujecie tylko jeden front farbą tablicową na dowolny kolor zmieni się charakter całego wnętrza. Będzie zupełnie inaczej i świeżo.
Pomalujcie tę boazerię na biało jak chcecie, ale meble już zostawcie. Bywa, że osoby, które do mnie piszą chcą przemalowywać dosłownie wszystko. Zaczynając od przedpokoju, a kończąc na łazience.
Umiar i zdrowy rozsądek to moje zasady.



Czy mogę pomalować blaty w kuchni Beckersem?
Nie wiem. Osobiście nie zrobiłabym tego. Wolałabym zainwestować w nowe. Nie wyobrażam sobie, żeby byłby pomalowane.


Można odnowić wiele rzeczy ja jednak staram się zachować zdrowy rozsądek. Kocham naturalne drewno, kamień i metal. Dziwi mnie, że nie raz piękne drewniane meble są przemalowywane. Moja kuchnia jest dębowa. Mam również dębowe blaty. Biała zapewne jest piękna, ale nie jest dla mnie. Jadalniany kącik i dodatki kuchenne w tym kolorze zdecydowanie mi wystarczają. 
Biel nie jest moją przyjaciółką.

Czytałam ostatnio o białych wnętrzach. Nie mogę się zgodzić z opinią, że białe ściany brudzą się tak samo jak ciemne tylko trzeba dbać o swój dom. Ja dbam o swój dom. Białe ściany brudzą się szybciej. Wcale nie jest prościej je zamalować. Mam parter w szarościach i piętro w bieli. Już nie mogę się doczekać, aby zamalować te białe ściany. Ich stan po dwóch latach nie zachwyca, a przecież to piętro i sypialnie. Co by było gdyby biel była na parterze?

Od bieli skutecznie powstrzymuje mnie również ilość domowników - dzieci i psy.
Nasze wnętrza muszą być przede wszystkim praktyczne. Mam biegać po domu z wałkiem czy pędzlem po każdym jesiennym spacerze z moimi bokserami? Jedno strzepnięcie i żegnaj biała ściano.
Dlatego, po pierwsze kolor, a po drugie odpowiednia farba - dostosowana do czyszczenia.

Co do boazerii pomalowanej beckersem wg. mnie powinna wytrzymać takie psie testy.






Co jeszcze pomalowałam Beckersem?
Metalowo-drewniany wieszak w przedpokoju, karnisz, dodatki kuchenne.


Jako, że nie zawsze mogę odpisać na wszystkie wasze pytania w komentarzach, poprosiłam firmę Beckers, aby podali namiary (np. adres mailowy) no eksperta, który mógłby rozwiać wasze wątpliwości. Niestety nie otrzymałam odpowiedzi. Dlatego możecie pisać do mnie zadając pytania w komentarzach lub osobiście vanillaforhome@gmail.com.

Czasem z większym, czasem z mniejszym opóźnieniem, ale zawsze odpisuję.
Beckers wydaje się mieć w swojej ofercie solidne produkty, ale z obsługą klienta nie idzie im zbyt dobrze. Widzę tutaj spory obszar do poprawy. Dlatego postanowiłam przyjrzeć się konkurencji, więc tym razem pytanie ode mnie:
Czy ktoś z was używał Śnieżki SUPERMAL akrylowej do drewna i metalu?
Jestem zainteresowana i myślę o testach. Macie jakieś doświadczenie? 

3 majcie się!

Kasia.


Czytaj dalej

Wakacje cz. II.


Przepis na dobre wakacje istnieje.
Dobre jedzenie i rodzina. Mnie wystarczają te dwa składniki.
Dzisiaj, aby uprościć zadanie tym, którzy planują przyszłoroczny urlop powiem gdzie się dobrze wyspać i gdzie zjeść.

Byliśmy w Dźwirzynie ok. 20 km od Kołobrzegu. To kolejny raz kiedy zamiast samochodu wybraliśmy pociąg. Nie żałujemy! Wolę książkę, kawę i brak stresu. Pendolino (ok.6h) i Intercity(ok.4h) samochodem może być raz krócej, raz dłużej. Tyle, że w samochodzie książki nie poczytam, a i z bezpieczeństwem jest różnie.

W Dźwirzynie jest wiele pensjonatów i hoteli. Mogę polecić te, które osobiście sprawdziliśmy:

Pokoje Palicki klik.
Standard można porównać z hotelowym. Czysto, ręczniki, kosmetyki. Do dyspozycji wieszak na pranie, 2 aneksy kuchenne, taras lub balkon (zależy od pokoju), ogród z altanką i grillem. Leżaki oraz parawan.

Cristal SPA klik.
Standard bardzo w porządku. Czysto. W pokoju balkon. Do dyspozycji leżak i parawan. Na plażę wyjście bezpośrednio z hotelu. W nocy słychać szum morza. Stojąc na balkonie, można dostrzec morze za drzewami. Hotel posiada basen i jacuzzi. W ofercie zabiegi SPA i sauna. Śniadanie zjecie w formie szwedzkiego stołu w stołówce hotelowej za dodatkową opłatą. Z obiadów nie korzystaliśmy. Do hotelu przyłączona jest restauracja i kawiarnio - cukiernia. Sam hotel zapewnia również wyżywienie.

Zdjęcia i informacje na stronach są zgodne z rzeczywistością tam znajdziecie wszystkie niezbędne informacje.

Przed wyjazdem obawiałam się jednej rzeczy. Jak to będzie z naszymi obiadami. Czy znajdziemy coś dla nas? Czy może będę musiała gotować? W Karwi było ciężko. Jedna restauracja, w której mogliśmy zjeść i koniec. W Dźwirzynie na dzień dobry miłe zaskoczenie. Tutaj w każdej smażalni ryby z pieca. Dodatkowo restauracje z menu, w których potrawy miały znaczek przekreślonego kłosa.

Gdzie było bezglutenowo i pysznie?
Mam trzy miejsca, które postanowiłam wyróżnić bo nie ukrywam, że było pysznie. Oczywiście to moje subiektywne oceny.


Miejsce I

ALFORNO klik

Z menu polecam wszystko! Kucharz ma wyobraźnię. Nie próbowaliśmy pizzy, bo nie było bezglutenowych spodów. Wszystko jest w najlepszym porządku. Jedzenie, obsługa kelnerska i barman. Nastrój i muzyka pięć gwiazdek.
Na deser DUET PARFAIT. Koniecznie musicie tego spróbować jak tam będziecie.
I miejsce dla wszystkich potraw.


Miejsce II 

MESA klik

Bardzo smacznie. Karta bezglutenowa. Pycha.


Miejsce III

POBITE GARY klik

Dawno restauracja nie wzbudziła we mnie takich miłych emocji. Czułam się jak u wujka na obiedzie. Jedzenie przepyszne. Pan, który sprzedawał, od razu powiedział nam co jest bezglutenowe, a co nie. Świadomość i wiedza na temat bg potraw 100%.
Jedyny minus dla niektórych może płatność gotówką, ale dla takiego jedzenia warto wcześniej podejść do bankomatu. Polecam!

W samym Dźwirzynie roi się od knajp i restauracji. Jest dużo paździerza jak wszędzie. Te restauracje, o których wam napisałam są naprawdę warte uwagi. Ceny za jedzenie (za takie jedzenie) są również standardowe.

To pyły bardzo smaczne wakacje!

Wspomnę również o restauracji STACJA BAŁTYK tak ku przestrodze. Jedzenie rewelacja, ale właściciel pozwala palić papierosy tuż przy stoliku zabaw dla dzieci i w całym ogródku. Nie zapewnił również miejsca dla osób niepalących ponieważ był wieczór z muzyką na żywo. Dla mnie to dyskwalifikacja. Przychodząc zjeść nie chcę wdychać dymu z papierosów, już nie wspomnę o dzieciach. I jeszcze jedno. Nastrój. Dramat. Muzyka nie do zniesienia. Niby na żywo, ale wolałabym szanty niż pana w średnim wieku, który grał(a właściwie to jego parapet) i śpiewał piosenki z lat młodości moich rodziców. Muzyka ma być tłem, a nie irytować i przeszkadzać w konwersacji. Ta na żywo zazwyczaj wzbudza pozytywne emocje, u nas wzbudziła jedynie chęć jak najszybszego ewakuowania się z tego miejsca.
Zatem jedzenie pyszne, ale właściciel musi się jeszcze wiele napracować, aby coś z tego było.

Kilka miejsc i rzeczowych informacji może pomóc w organizacji świetnego urlopu.
A jak było zobaczcie na zdjęciach.








3 majcie się!
Kasia.

P.S. Jeszcze morskie grafiki dla was.







Czytaj dalej