Jak to wszystko się zaczęło?

Jak to wszystko się zaczęło?

Moje szycie zaczęło się w zeszłym roku. Byłam w ciąży. Miałam sporo czasu i musiałam się oszczędzać. Staram się żyć ekologicznie. Różnie mi to wychodzi, ale jest całkiem dobrze.
Siedząc w domu dowiedziałam się o pieluchach wielorazowych i to mi wystarczyło.
Nakręciłam się na maxa! Niestety koszt takich pieluch jednorazowo to spory wydatek, a nie wiedziałam ile wytrzymam. Postanowiłam kupić najtańszą maszynę do szycia i uszyć część sama.
Chciałam sprawdzić czy dam rade i tak to się zaczęło!
Po pieluchach chciałam więcej. Zaczęłam szyć przyborniki,zasłony,dekoracje kuchenne, przytulanki dla dzieci itd.
Jestem amatorem, ale ciągle się uczę. Moja biedna maszyna nie daje już ze mną rady,ale myślę, że niedługo odziedziczy ją moja córka, a ja dostanę nową.
Wtedy to się będzie działo.
Zatem tak zaczęłam i całkiem pozytywnie się rozkręciłam.

1 komentarz :

  1. Kasiu ciekawa historia :)
    Ciąża ma coś w sobie bo ja będąc w ciąży z córcią zaczęłam robić torty :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!