Halloween - cukierek, albo psikus?

Halloween - cukierek, albo psikus?


Opinie na temat tego święta są różne. Ja jednak nie mogę się powstrzymać, żeby czegoś nie wyrzeźbić skoro jest ku temu okazja (chociażby zupa). A tak naprawdę wykonanie takiej dyni sprawia zarówno mnie jak i mojej Julii ogromną frajdę. Drążymy dynie długo po to aby jak najmniej się zmarnowało. Julia uwielbia oczyszczać pestki czego ja nie znoszę. Pestki spróbujemy uprażyć chociaż to wcale nie prosta sprawa. Póki co nasze próby zawsze kończyły się katastrofą. Na szczęście zupa dyniowa zawsze nam wychodzi i na taką Halloweenową zupę i dynie was zapraszam.

To co cukierek, albo psikus?


Tak wygląda nasz dyniowy stwór.
Dynia już stoi na naszym oknie, a wieczorem będzie wyglądać tak....
Strasznieeeeeeeeee!





KILKA GODZIN PÓŹNIEJ!


Okazało się, że pestki z dyni są pyszne. Potrzeba cierpliwości do ich oczyszczania (może też być dziecko, które pali się do pracy).
Jula znalazła przepis na pestki i z małą moją pomocą wyszły chrupiące i pyszne.





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!