Urodziny

Mogłoby się wydawać, że to szycie to taka prosta sprawa.


Mogłoby się wydawać, że to szycie to taka prosta sprawa. Nic bardziej mylnego. Powiem wam co to prawdziwe ŻszYCIE  Moja Julia otrzymała zaproszenie urodzinowe od Michała, Julki i Emilki. I co teraz? Co robimy? Do urodzin zostały nam dwa dni z czego jeden spędzimy w szkołach. Może im coś kupimy będzie szybciej? Nie mamuś! Dla Juli i Michała śniadaniówka, a dla Milki królik. Pomyślałam: świetnie! tylko kiedy ja mam to wszystko zrobić? W czwartek z Julą ustaliłyśmy co ma się znaleźć na śniadaniówkach i jak ma wyglądać królik
W piątek jeździmy popołudniami na skrzypce w związku z czym po powrocie do domu o 20 musimy nakarmić psy, kota i siebie. O 23:00 szycie? Nie, nie tym razem. Od 1,5 roku nie śpimy za dobrze. Powód? Olga :) Taki zwyczajny. Dlatego o 23:00 marzę tylko o łóżku.
Wstałam rano pełna radości z życia. Schodzę do salonu i jak to często bywa na dzień dobry KUPA. Pani Świnia zwana BAJLĄ(nasz drugi, czarny bokser) zrobiła niespodziankę. Pozostało jedno postawić na kawę i iść sprzątać.
Po sprzątnięciu problemu siadłam z kawą i myślałam tylko o tym jak pięknie śmierdzi w naszym salonie.
Zatem do urodzin było jeszcze kilka godzin zaczynały się o 15:00.
Godzina 8:00 schodzi Julia i mówi:  mamuś dzisiaj sobota może pójdziemy na grzyby jak zawsze? Shit! Nie mogę jej odmówić, więc lecimy niczym strzała z naszym kochanym synusiem.(Synek to biały Bokser zwany Stinger). Grzyby się znalazły, synuś zadowolony ze spaceru, a ja w głowie mam tylko czas,czas,czas.
Dobra godzina 9*30 czas zniknąć przed małym Grzipsi, który jak widzi, że idę na górę jojczy za mną do ...(powiedziałabym coś nieładnego , ale się powstrzymam).
Jednym słowem wsiąkłam. Totalne skupienie i śniadaniówki były gotowe o 12:00. Jakoś poszło. Został królik, a to już wyższa szkoła jazdy. Moje rzeczy muszą być wykonane idealnie. Mam w domu pomocnika (mojego męża), który jest moim inspektorem technicznym. Trzeba mieć takiego inspektora bo samemu czasem nie widzi się tego co widzą inni.
Powiem szczerze, że królik był wykonany najszybciej jak tylko mogłam Na urodziny Julia zdążyła.
Skończyłam o 14:45 i coś złapało mnie za nogę kiedy pakowałam prezenty. Już nie puściło do wieczora. Kto? Małą Ola = mamin cyc. Pozdrawiam wszystkie mamy i zapraszam na oglądanie prezentów.

Śniadaniówka dla Julki.
Śniadaniówka dla Michała.
Królik dla Milki.
Niebieskooki.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!