Skoczył stołek do wiaderka...




Skoczył stołek do wiaderka...

Jakiś czas temu przy torbach filcowych, wspominałam o strojach do szkoły muzycznej. Jesteśmy już po dwóch występach i czas najwyższy je pokazać.
Każdy z nas chciał być w szkolnych przedstawieniach kimś "WAŻNYM". Księżniczką, księciem, królową, a nie piecem czy kijem.
Kiedy moja Julia przyszła uradowana ze szkoły muzycznej mówiąc, że będzie piecem zaczęłam się zastanawiać o co chodzi?
Po tygodniu już wiedziałam, kiedy Pani poprosiła mnie o uszycie strojów. Chodziło o tekst piosenki do wiersza Juliana Tuwima,  skomponowaną przez Witolda Lutosławskiego "Taniec".


Skoczył stołek do wiaderka,
Zaprosił je do oberka,
Dzbanek z półki - hyc na ziemię:

"Ja niegorszy! Poproś-że mię!"


A za dzbankiem talerz skoczył,

Dokoluśka się potoczył.

Piec, choć grubas złapał kija 

I ochoczo z nim wywija.


Biedna miotła w kącie stoi,

Też by chciała, lecz się boi,

Bo jak w tańcu się rozluźni,

To ją będą zbierać później.


Tańczy skrzynia i siekiera.

Aż się miotle na płacz zbiera.

Już nie może ustać dłużej 

I tak pląsa aż się kurzy!



Niestety kij się zapodział,ale jak znajdę to dołączę.



To jeszcze nie koniec na dzisiaj. Dawno nie wrzucałam na bloga królików( aktualnie zajęcy;) ).Dzisiaj małe przypomnienie. Tym razem KRÓL medalista.


Królik MEDALISTA






Gratulujemy pierwszego miejsca! :)



I na koniec trochę wiosny w moich kuchennych oknach:) O tym co za nimi lepiej nie wspominać.



Pozdrawiam!




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!