Ta zima kiedyś musi minąć...


Ta zima kiedyś musi minąć...

Myślę sobie, że 

ta zima kiedyś musi minąć.

Zazieleni się, 
urośnie kilka drzew. 
Niedojedzony chleb 
w ustach zdąży się rozpłynąć,
a niedopity rum 
rozgrzeje jeszcze krew..

Wolę nie patrzeć za okno. Na samą myśl o zimie mam depresję. Każdego dnia czekam na słońce, a tu nic! Mam wrażenie, że już tak zostanie. Póki co nie myślę o niczym tylko o gorącej herbacie i kocu, ale nie grozi! U nas się nie da!
Czas jest dosyć aktywnie sponiewierany, a skutki tego są następujące:

Jakiś miesiąc temu zakupiłam filc, dużo filcu z myślą o strojach do szkoły muzycznej mojej Julii. Szyłam je i szyłam i myślałam, że nigdy nie skończę, ale udało się i niebawem je zobaczycie. Natchniona filcowym ciepłem uszyłam coś więcej.
Marzyłam o torbie. Wielkiej, filcowej torbie i tak się rozmarzyłam, że wzięłam sprawy w swoje ręce i oto jest, a nawet są dwie. Chciałam, aby jedna pełniła funkcję pudełka na szaliki, czapki czy gazety, a druga była dla Julii.
Torba na gazety jest z namalowaną ręcznie nazwą bloga i datą jego założenia.


W najbliższej przyszłości zobaczycie jak wykonać taki napis na dowolnej tkaninie. 
Postaram się zrobić panele okienne w stylu VINTAGE, a do tego tutoriala z ich wykonaniem. Zatem zapraszam!


Na koniec mini przysmak serowy.

Jeżeli lubicie sery pleśniowe, żółte i inne możecie zmienić ich smak zalewając je oliwą z oliwek i dodając ulubione przyprawy.
Czas oczekiwania? Ile dacie rade, ale minimum to tydzień.



Polecam! Pyszne!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!