Poduszkowce.


Obiecałam w ostatnim wpisie, że pojawi się nowe wyzwanie. Oto ono:

Poduszkowce.

Wyzwanie nr 1 od mamy Karoliny - poduszka z imieniem Olo, ale żeby nie było za prosto, dla młodego dżentelmena konieczne było wykonanie aplikacji z czołgiem. 
Oczekiwanie wygórowane, a technika wojskowa nie należy do moich mocnych stron...
Najtrudniejsze w tej całej zabawie to dobrać różne materiały, ale i to chyba tym razem się udało.
Wyzwanie nr 2 od babci Marysi - poducha z imieniem dla wnuczka o imieniu Radek i aplikacja "ajfon" - tutaj było łatwiej, design jabłkowych telefonów jest nienagannie klarowny. ;)
Zobaczcie jak wyszło:






Najbardziej w tworzeniu cenie sobie kreatywność jaką wykazujecie, kiedy mam coś dla was zrobić.
Nigdy nie wiem co mnie czeka, natomiast wy wierzycie, że sobie poradzę. Dziękuję wam za zaufanie i wsparcie. 




Poduszkowce są zrobione częściowo z dresu. Przytulańsko od rana do nocy. Wiem, że kilku stałych gości bloga już nie może się doczekać, żeby mieć takie u siebie. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam!


Kolejni chętni na poduszkowce? Piszcie: vanillaforhome@gmail.com

1 komentarz :

  1. Fajne podusie, zaadresowane do konkretnych osób, zapewne z rzeczami, które pewnie chłopcy chcieliby kiedyś dostać ;)
    Każdy chce, żeby jego rzeczy różniły się od innych, więc bez kreatywnego podejścia ani rusz...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!