Adwent.

Adwent.

Dzisiaj pierwsza niedziela adwentu, co za tym idzie? Zaczynamy przygotowania do świąt. 
Zawitały u nas Anioły i pojawił się kalendarz adwentowy, który wykonałam z tekturowych saszetek.
24 saszetko-woreczki wypełnione cukierkami, zawisły na naszych schodach. 
Rozpoczęłam wykonywanie ozdób świątecznych, ponieważ w tym roku na choince pojawi się tylko to, co sami przygotujemy. Siedzę do późnych godzin. Staram się wykorzystać każdą wolna minutę. Myślę, że warto. 
W soboty wraz ze starszą córką chodzimy na warsztaty Decoupage, gdzie tworzymy bombki na choinkę do jednego z Krakowskich kościołów. Mama powtarza mi wielokrotnie po co mi to wszystko jakbym miała mało na głowie, ale jak się lubi to co się robi, to nie da rady inaczej.

Anioły zrobiłam już jakiś czas temu, ale dopiero teraz udało mi się je skończyć i zrobić im zdjęcia.
Mam nadzieję, że będą niosły radość.

W zeszłym roku nie zdążyłam zrobić dla nas nawet jednego skrzata, ale w tym roku nie dopuszczę do tego.
Anioł z czerwonymi skrzydłami zagląda już na mnie w kuchni sprawdzając czy mam czyste ręce;).


 Kalendarz adwentowy w salonie na schodach kusi słodyczami. Mam nadzieję, że zbyt szybko się nie ulotnią.


I jeszcze jeden janioł. Tym razem wyjątkowy, dopracowany w każdym szczególe. To od niego zaczęłam tegoroczne ozdoby świąteczne. Również trafił już do swojego nowego domu.



A wy już rozpoczęliście przygotowania? Jeżeli nie, to zapraszam następnym razem. Obiecałam coś na osłodę, a i na świąteczny stół sprawdzi się wyśmienicie. 

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam wszystkich obserwatorów, Kasia.

2 komentarze :

  1. Bardzo ładne te Pani anioły , gratuluję pomysłu na KALENDARZ ADWENTOWY ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!