...

Wszyscy na blogach piszą jak minęły im święta i składają życzenia Noworoczne. A ja?

Ja utknęłam gdzieś na 25 grudnia i jakoś mi się nie spieszy, aby żegnać ten rok.
Mam wrażenie, że ten 31 grudnia to będzie za jakiś miesiąc może dwa. Fajnie by tak było przedłużyć sobie grudzień.
No, ale wróćmy do rzeczywistości.
Nie ukrywam, że nam święta w tym roku skończą się 7 stycznia, kiedy będziemy musieli wrócić do swoich obowiązków. Co teraz robimy? Odpoczywamy! Tak po prostu, zwyczajnie bez ceregieli. Jesteśmy ze sobą i dobrze nam z tym. Wstajemy późnym rankiem, a w domu nie do końca panuje ład i porządek.
Zamiast sprzątania- bieganie. Polecamy między świątecznymi posiłkami. Dzięki temu nie odczuwamy przejedzenia. Chociaż niektórym ciśnienie podskakuje :).
Zabieliło się chyba wszędzie. Pięknie wokoło, aż chce się żyć.

Żebyście nie myśleli, że się lenię, aż tak bardzo, to przypomnę wam, że biorę udział w SANTA BLOGGER.
Prezenty przygotowałam i wysłałam. A dzisiaj uchylę rąbka tajemnicy.



Jak myślicie co to będzie?

Ciekawi?

Dowiecie się wszystkiego po Nowym Roku jak już paczki dotrą do wszystkich.

A dzisiaj ...

Dziękuję, że zaglądaliście przez cały 2014! Za każdy komentarz i maile, które otrzymałam. Za to, że wierzycie w moją pasję i dajecie mi się realizować! 
Dziękuję za 2014!

Życzę wszystkim i każdemu z osobna, dużo zdrowia i wiary we własne siły. To samonapędzający się motor, który pozwala działać cuda. Aby ten 2015 był jeszcze lepszy od poprzedniego!
Wszystkim życzę kolejnych 18stych urodzin ;), a biegaczom formy i dobrych butów!


Buziaki dla was!

3majcie się Kasia.
Czytaj dalej

Wigilijnie...

trwacie w amoku świątecznych przygotowań?


Ja tak! 

Myślałam, że w tym roku wyrobię się ze wszystkim. Okazuje się, że jak zwykle brakuje mi czasu, ale tak to już chyba jest jak się chce, aby w ten wigilijny wieczór wszystko było idealne.

Życzę wam abyście spędzili te święta w bliskości z rodziną, w zdrowiu i spokoju.

Dziękuję, że jesteście ze mną już trzecie święta! 

Wracajcie zatem do swoich zajęć i do zobaczenia po Bożym Narodzeniu.



Wszystkiego dobrego !

Świetlistego wieczoru przy choince dla każdego z osobna!


życzy 

Kasia z vanillaforhome.
Czytaj dalej

Pachnie już świętami.



Zaplanowałam sobie na dzisiaj zrobienie kilku rzeczy i co?

No właśnie. Kiedy zaczęłam robić zdjęcia baterie w aparacie zaczęły krzyczeć " Naładuj mnie", a do tego wszystkiego tak się zachmurzyło, że w najjaśniejszym miejscu w domu, jest ciemno jak w duszy.
No to masz! I musiałam czekać na baterie i światło, które pojawiło się na trzy minuty.





Całe wczorajsze popołudnie sprzątałam. Chyba bardziej przed weekendowo, niż przed świątecznie bo przecież do wigilii jeszcze kilka dni. Przetarłam jednak okna i jak zwykle dzisiaj leje. Nawet nie mogę powiedzieć, że pada bo leje jak z cebra.
Pobiegać też się nie da bo prócz deszczu, katar leci mi z nosa. Jeszcze tego mi trzeba w przedświątecznych zmaganiach. 
Ogólnie mówiąc od rana jakoś tak pod górkę, ale co tam dam radę.


To chyba moje drugie święta od dziesięciu lat kiedy mogłam sobie wszystko porządnie zaplanować. Pracy jest od groma, ale dobra organizacja udowadnia, że się da. Jedynym problemem jaki napotykam są ącury, które notorycznie bawią się moimi ozdobami:). Tylko słyszę co chwilę jak coś, gdzieś leci.  Ale z nimi też sobie poradzę ;).


Wczoraj porozkładałam świąteczne gadżety. Poduszki, zielone gałązki choiny z ogrodu, irgę z czerwonymi koralikowymi owocami. I tak dom zaczął nabierać świątecznego klimatu. Wyciągnęłam moje zeszłoroczne ozdoby. Na drzwiach pojawiła się skarpeta Mikołajowa, w oknach już zawisły pierwsze światełka. Anioł zasiadł na parapecie. Kiedy go znalazłam okazało się, że zniknęły mu spodnie :D. Wiem, że to sprawka jednego z mniejszych aniołów i niestety znalezienie ich graniczyło z cudem. Dlatego musiałam szybko wziąć sprawy pod igłę i uszyłam mu czerwone eleganckie spodnie.





Kiedy już wrócą dzieciaki zabieramy się za pieczenie ciasteczek. To już późno jak na naszą tradycję, ale myślę, że z pięć rodzajów się uda upiec.
W moich rodzinnych stronach pieczenie ciasteczek zaczyna się już jakieś trzy tygodnie przed świętami. Jest co robić. Ule, orzeszki, rogaliki, kawusie, księżyce, gwiazdki z marmoladą itd. 
Moja ciocia robi je w ilościach grzesznych - na wiadra ;). Później rozdaje rodzinie. Wyobrażacie sobie ile pracy trzeba włożyć  w to, aby zrobić kilka kilogramów ciasteczek? Ja wole nawet nie myśleć.
Znalazłam kilka przepisów w internecie, które pozwolą wam zobaczyć o co mi chodzi.

http://kuchniapaniwiosny.blogspot.com/2012/12/cieszynskie-ciasteczka-na-boze.html


http://oliveandflour.blogspot.com/2011/01/swiateczne-ciasteczka-cieszynskie.html


Wyglądają i smakują wyśmienicie!



Niestety nie uda mi się zrobić nawet połowy, ale dzisiaj i jutro będę piekła nasze ubielone (czyt. ulubione).
Postaram się w weekend sprzedać wam kilka przepisów. Szybkich i smacznych. Oczywiście w wersji bezglutenowej, ale zamieniając na mąkę pszenna będziecie mogli zrobić tradycyjnie. 



Jak ciastka to i przygotowanie foremek, papilotek i stempli. Wczoraj spędziłam cały wieczór na wykonaniu stempli z korków po winie. W końcu picie wina się do czegoś przydało :D.



DIY? Narysujcie na korku dowolny motyw i wytnijcie małym, ostrym nożykiem.
Do dzieła!


Zdam relację jak wyszły ciasteczka ze stemplami.


A wy jak z przygotowaniami? Dajecie radę w tym roku?
Choinka już stoi? 

Ja działam dalej! Może uda mi się w weekend ubrać i pokazać wam tegoroczną choinkę.

3 majcie się

Kasia.

P.S. Jako, że biorę udział w SANTA BLOGGER może ktoś ma pomysł na prezent ;) ?



Czytaj dalej

SANTA BLOGGER


Dziś szybko i na temat.

Biorę udział w Santa Blogger, które organizuje Karolina z HOUSE LOVES.





O całej akcji możecie przeczytać tutaj klik.

W mojej grupie Santa są :



http://gu-tworzy.blogspot.com/



http://sandrynka.blogspot.com/



http://werandaeulalii.blogspot.com/



http://plachaart.blogspot.com/



http://www.architektnaszpilkach.pl/



http://przeplatanekolorami.blogspot.com/

Przeplatane kolorami





Oj będzie się działo. Zaczynam już wymyślać prezenty. Będę was informować na bieżąco jak mi idzie.

3 majcie się.

Kasia.

P.S. Działam dzisiaj z dekoracjami. Postaram się już jutro pokazać wam kilka kadrów baaaardzo świątecznych!

Czytaj dalej

Pakuj się ... z tym prezentem.




Zastosowanie i możliwości szarego papieru pakowego jest ogromne. Jakiś czas temu zostałam poproszona o zapakowanie prezentu ślubnego przez moją znajomą.
Jakież było zdziwienie na twarzach kobiet obecnych w biurze, kiedy weszłam trzymając tylko nożyczki, tubę szarego papieru pakunkowego, korektor i 2 tasiemki.
Jeszcze za bardzo się nie rozpłaszczyłam, kiedy jedna z obecnych w biurze Pań zapytała:
W to będzie Pani pakować?
Hmmm. Tak :).
Pani przewróciła oczami, skierowała mnie do innego pomieszczenia i wyszła.
Miałam do zapakowania dwa duże pudła z porcelaną. Oczywiście w pierwszej kolejności opakowałam całość i przystąpiłam do dekorowania.
Wykonałam bukiet tulipanów 3D, które leżały na pudełkach. Ozdobiłam całość czerwonymi taśmami w paski i gwiazdki.
Stanęłam przed Paniami z gotowym prezentem i cisza. Nikt się nie odzywa, a mnie zaczyna robić się ciepło.
Żeby przerwać milczenie powiedziałam: Teraz czas na Panie! Każda z was ma podpisać się na paczce białym korektorem.
Nagle zaczęły się komentarze. Powiem wam, że to był miód na moje uszy:).
Panie powiedziały, że czegoś takiego jeszcze nie widziały i przyznają, że zastanawiały się gdzie na szybko kupić papier ozdobny. A tu taka niespodzianka.

Niestety nie zrobiłam zdjęcia, ale kiedyś wam pokaże jak zapakować w ten sposób prezent na wyjątkową okazję.

Po tygodniu zapytałam czy dały już prezent i czy się podobał?

Podobno Pani Młoda się popłakała i nie odpakowała prezentu, ponieważ stwierdziła, że jest tak pięknie zapakowany, iż w całości zabiera go do domu.

Tym sposobem znalazłam swój patent na pakowanie upominków.

Dziś również możecie zobaczyć zapakowany prezent dla koleżanki mojej Julii. Oczywiście nie obyło się bez szarego papieru pakowego ;). Tym razem nikt nie bladł na jego widok.

W pierwszej kolejności przeszyłam papier tak, aby powstała torba na prezent. Dodatkowo zapakowałam książkę i zrobiłam tulipana 3D.

Jak wyszło zobaczcie sami.



Grafika dla was do drukowania.


I jeszcze jedno.
Jeżeli nie macie prezentu dla nastolatka polecam wam książkę " ZNISZCZ TEN DZIENNIK" , możecie przeczytać o nim tutaj klik.
Przyznam, że nawet ja chętnie przekształciłabym destrukcję w kreacje :D.

3 majcie się.

Kasia.




Czytaj dalej

Bezglutenowe ciasteczka maślane. Gluten free !!!

Dzisiaj będzie smakowicie :).



U mnie testy kulinarne. Jako, że bezglutenowe wypieki nie zawsze wychodzą i są bardziej kruche niż wypieki na mąkach pszennych czy razowych, robię testy X MAS 2014.
Wczoraj kiedy gotowałam obiad zrobiłam na szybko ciasteczka maślane.
Robi się je prosto i ekspresowo, a w dodatku smakują wybornie.
Przepis nie jest ani wymyślny, ani nie zdobył gwiazdki Michelin. Jest po prostu babciny.

Dostałam go kiedyś od mojej mamy na kartce w kratkę, a ona od swojej. I tak odkrywam go co roku w grudniu, aby było pysznie w święta.

Nie musicie się z nimi spieszyć ponieważ żaden gluten się nie wytrąca i ciastka nie zrobią się twarde jak kamienie! Zatem zabierzcie ze sobą do robienia chłopaka, męża, dzieci i bawcie się dekorując lub wycinając ciasteczka.
Może nie przesadzajcie z czasem ich wykonywania bo mogą schnąć, ale jak zrobicie to w 20 minut to nic im się nie stanie.
Ciasteczka są bardzo kruche i rozpływają się w ustach.
To była smakowita sesja zdjęciowa :).




Składniki:

  • kostka masła
  • 1 szklanka mąki bezglutenowej
  • 1/3 szklanki mąki ryżowej
  • 2 żółtka
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżka syropu irish cream (niekoniecznie)

Mieszam wszystko i zarabiam tak aby ciasto było wilgotne i lekko się przyklejało. Robię kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczam i wytłaczam wzorki. Można rozwałkować ciasto na papierze do pieczenia i wycinać wzorki foremkami. Ciastka na blasze nie potrzebują dużych odległości między sobą. To wygodne bo za jednym razem możemy upiec ich bardzo dużo.
Piekę je 16 minut w 180 stopniach, ale możecie zerkać na nie już po 12 minutach. Muszą być lekko złotawe. Banalne i pyszne co nie?
UWAGA: bardzo kruche po wyjęciu z piekarnika. Nie dotykać do całkowitego ostygnięcia! Potrzebują ok. 20minut, aby ostygnąć. Po tym czasie zjedzcie kilka, a resztę schowajcie do szczelnego pudełka i podawajcie do kawy lub herbaty.

 Moja Krysia też zauważyła, że coś pysznego pojawiło na stole.


Smacznego!

3majcie się.
Kasia.

Czytaj dalej

Słuchajcie "Jest Robótka!"



 W weekend dostałam maila z prośbą, aby przyłączyć się do akcji " Jest Robótka". Z zaciekawieniem przeczytałam o co chodzi i powiem wam, że jak dla mnie inicjatywa jest świetna.

Co tu będę dużo pisać wszystko macie tutaj klik.


Przeczytałam informację o wszystkich Kawalerach i Damach. Jednak zanim się zdecydowałam minęła chyba godzina:).

Zasada jest prosta. Wybieramy osobę i ślemy do niej świąteczną kartkę lub jakiś drobiazg.
Kogo wybrałam? Jako, że sama jestem blondynką zdecydowałam się wysłać freestylową poduszkę z imieniem, ciepłe skarpetki do Ani Blondynki z Rodzinki nr II.
Mam nadzieję, że się jej spodoba.

Zachęcam wszystkich i z góry dziękuję za wsparcie akcji!




3majcie się.

Kasia.
Czytaj dalej

Papierowe choinki i grafiki!




Dzisiaj kolejne X-Masowe DIY dla wszystkich, a nawet dla tych którzy wątpią w swoje umiejętności plastyczne.

Papierowe choinki są bardzo dekoracyjne i sprawdzają się wszędzie w każdym wnętrzu.
Zrobicie je z dowolnych papierów dekoracyjnych, które dopasujecie do każdego wnętrza.

A oto przepis:




Zwińcie szary papier w stożek i zaklejcie taśmą na krawędziach, aby się nie rozwinął. Z papieru prezentowego zróbcie kolejny. Włóżcie jeden w drugi sklejając je razem (ozdobny papier na wierzchu). Wyrównajcie dół tak, aby choinka stała prosto.
Dodatkowo przyozdóbcie szpic dowolną bombką, gwiazdką lub pomponem.
Gotowe postawcie sobie w salonie, kuchni, albo zabierzcie do pracy, aby umilała wam czas.


U mnie trzy choinki znalazły miejsce na komodzie w salonie, a jedna gości w mojej pracowni.


Na zdjęciach powyżej widzicie girlandę wykonaną z bibuły w kropki oraz wydrukowane grafiki.
Jak zrobić pompony do girlandy zobaczcie tutaj klik.
Grafikę w kropeczki z sentencją znajdziecie tutaj klik.
Papierowe bombki znajdziecie tutaj klik.

Natomiast vaniliowe grafiki macie poniżej. Drukujcie jak macie ochotę!





Papiery kupiłam w "almie", każdy po 1,99 zł. 
Gwiazdki możecie kupić w "Biedronce" 6szt po 3,99zł.
Tiul znalazłam w szufladzie :).

3 majcie się.
Kasia.

P.S. Jest Robótka, ale o tym jutro!

Czytaj dalej

Mikołajkowa poduszkomania.




Od ostatniego posta minęło już trochę czasu, ale uwierzcie mi, że nie miałam siły na zdjęcia i pisanie.
Dwa tygodnie temu poproszono mnie o przygotowanie paczek mikołajkowych w grupie przedszkolnej mojej Olgi. Oczywiście się zgodziłam. Zaproponowałam również wykonanie dzieciakom poduszek z imieniem, aby lepiej im się leżakowało. 
Kiedy sobie uświadomiłam, co zrobiłam już było za późno.
Okazało się, że mam wykonać 23 poduszki z imieniem. Moja motywacja spadła prawie do zera, ale skoro się podjęłam ... 
Uwielbiam freestyle, więc pomimo ogromnej presji czasowej i wielkiego zmęczenia, szyłam trzy dni pod rząd do północy.
Kiedy już myślałam, że szycie dobiega końca, zadzwonił telefon i okazało się, że będę robić jeszcze jedną. Zatem przyrosłam do maszyny, ale nie narzekam bo bardzo się lubimy.



Na zdjęciach widzicie wykonaną już jakiś czas temu chmurkę, która czeka na kogoś kto ją pokocha. Hmmm póki co kocha ją moja Olga, która twierdzi, że wszystko co szyję jest dla niej :D.




Najważniejsze, że się wyrobiłam z poduszkami i każde dziecko dzisiaj dostanie swoją poduszkę w Mikołajkowej paczce.



Jeszcze wzmianka o kalendarzu. Przyznam wam szczerze, że aby mieć też chwile wytchnienia wpisałam raz w tygodniu "Zjedz słodycze". Wiecie co się okazało? Moje dzieciaki były zawiedzione.
No jak to mamuś słodycze? Dzisiaj nic nie robimy?
Polecam wszystkim taki kalendarz adwentowy! Dzieci potrzebują nas, a nie słodkości!
Zaliczyliśmy już wspólne pieczenie ciasta, grę w statki, 47 uśmiechów w ciągu dnia, układanie puzzli i kino, a co nas czeka? Zobaczymy.


Moje plany na ten tydzień są bardzo ambitne, więc spodziewajcie się posta-ów kto wie ile?

Dziś już wciągnęłam dwie kawy natomiast Kasia z Esika chyba musiała ze cztery bo w tym całym zabieganiu przygotowała dla was X-MASowego posta.

Pomysł bardzo mi się podoba. Jeżeli robicie sobie na wzajem ręcznie wykonane prezenty to "Historyjkowe kamienie" idealnie się do tego nadają. Często w święta marnujemy czas przed telewizorem, może warto się trochę pomęczyć i kreatywnie spędzić te chwile?


Wiecie o czym pomyślałam? Żeby takie kamyczki zrobić również jako bombki na choinkę. Trzeba tylko wybrać mniejsze. Potrzebny będzie ciekły klej do przyklejenia sznureczka i gotowe.

Zatem kreatywność nie zna granic. Jak zrobić historyjkowe kamienie zobaczcie tutaj klik.


Trochę się tego dzisiaj uzbierało. Następnym razem będzie moje X-MAS i coś jeszcze. Zapraszam!

3 majcie się
Kasia.


Na zdjęciach
chmurkowa poduszka- vanillaforhome 69zł
freestylowa poduszka mini  z imieniem ok. 30cm/30cm - vanillaforhome 45zł (czas realizacji 1-2 dni)

Można je zamówić na vanillaforhome@gmail.com

Czytaj dalej