Czy ja nie mogę po prostu szyć?



Czy ja nie mogę po prostu szyć?


Od jakiegoś miesiąca mam face'o-wstęt przez co i blogowstręt się udzielił.
Zaczynając pisać bloga nie spodziewałam się, że będę musiała być fotografem(do którego mi daleko), redaktorem, informatykiem i grafikiem w jednym. Jak już sobie to uświadomiłam jakoś przebrnęłam przez to wszystko, ale szycie trochę stało się jakby dodatkiem do całości, a przecież nie tak miało być!
To" szycie" sprawia mi przyjemność, a blogowanie to mała odskocznia od codzienności. Dlatego właśnie tak długo mnie nie było.
Szyłam duuużo!!! Nie wiem czy coś z tego co zrobiłam ujrzy światło dzienne, bo po prostu czasem nie chciało mi się brać aparatu w dłonie, ale na pewno nie skończyłam z blogowaniem. Myślę, że blogowy urlop dobrze mi zrobił.
Przez kilka dni uszyłam więcej niż przez trzy miesiące :)
W zeszłym tygodniu uświadomiłam sobie, że odkąd szyję nie zrobiłam jeszcze niczego dla siebie. Zasiadłam zatem przed maszyną w sobotni wieczór i bez form i przygotowań zaczęła się moja zabawa w uszycie wiosennej torby.
W ruch poszły grafiki, dres i modny ostatnio gwiazdkowy materiał.
Myślę, że przywitam wiosnę z vaniliową szmacianką.


To tyle na dzisiaj, oby znowu mi nie zbrzydło ;)


Pozdrawiam Was wiosennie!!!



1 komentarz :

  1. Gratuluję i jednocześnie zazdroszczę pomysłowości, gustu i oczywiście zdolności. Pozdrawiam i zapraszam do zabawy Liebster Award:http://insideourhome.blogspot.com/2014/03/liebster-blog.html

    Będzie mi bardzo miło jeśli się przyłączysz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!