Poweekendowe freestylowanie.



Witajcie po weekendzie.

U mnie pracowania odmalowana, pozostaje mi tylko trochę ją urządzić. Ogrodowy salon, sypialnia, pracowania. Nie wiem od czego zacząć. Niestety wszystkiego na raz zrobić nie mogę.
W salonie ogrodowym już wiszą pierwsze dekoracje, ale musicie jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Zdjęcia już niebawem.
Jako, że mam teraz dużo przestrzeni w pracowni to i w głowie inspiracje układają się w kolejności ;).

Freestyle - to lubię najbardziej. Już nie mogłam się doczekać końca remontu, żeby znów móc poszaleć.
Od czego zaczęłam? No właśnie to będzie mała zagadka...
Dzisiaj porcja zdjęć i nowa okładka blogowa. A co wyszło z tej porcji freestylu już niedługo zobaczycie sami :).

Może ktoś ma jakiś pomysł?











Hmmm ciekawe czy ktoś zgadnie co to będzie :).

3majcie się! Kasia.

Czytaj dalej

Bezglutenowy piątek czyli naleśniki z rabarbarem.

Bezglutenowy piątek czyli naleśniki z rabarbarem.


Piątek to taki dzień w tygodniu kiedy wracamy do domu późnym wieczorem. Nie dość, że w piątki nie jemy mięsa (nasz wybór) to i nie możemy zjeść niczego mącznego co zawiera gluten( niezależne od nas). Zatem od jakiegoś czasu praktykuję zabieranie jedzenia ze sobą tak, abyśmy mogli zjeść w samochodzie lub na ławce w parku.
Jako, że Olga jest mała i ciągle podjada,


takie przekąski są u nas bardzo mile widziane.
Bardzo często pada na naleśniki. Nie są one bez mąki, ale moje są bez glutenu. 
Moje mini naleśniki są z mąki owsianej bezglutenowej, kukurydzianej i ziemniaczanej bo takie nam wolno.

Nie podam wam przepisu na naleśniki bo chyba każdy ma swój ulubiony przepis. Dodam tylko, że ja robię je na żeliwnej patelni bez tłuszczu. Od rozmiaru XXL do XS :).
Dzisiaj kiedy wpadłam na pomysł, żeby zrobić nadzienie do naleśników stwierdziłam, że zrobię mini naleśniki, które będziemy maczać w tym wspaniałym musie.

Mus zrobiłam z rabarbaru, truskawek, cukru i imbiru. Dodałam wody i zagęściłam mąką ziemniaczaną.

Najprościej będzie jak do garnka wrzucicie 1/2 szklanki rabarbaru oraz truskawek. Dodacie 1/2 szklanki cukru i 1/4 szklanki wody oraz pół łyżeczki imbiru.
Zagotujecie całość i poczekacie, aż rabarbar będzie miękki. Później już tylko zagęszczacie rabarbar i truskawki zawiesiną z 3 łyżek wody i 1 łyżeczki mąki ziemniaczanej.
Możecie dodawać po trochę w zależności jaką chcecie uzyskać konsystencję. 
I gotowe.


Sposób jedzenia?

Siadacie przy swojej ulubionej gazecie, maczacie naleśnika w musie i zjadacie :) Życzę smacznego!

3majcie się.
Kasia


Czytaj dalej

Papier Kamień Nożyce i Lampion od agnethahome.pl

Papier Kamień Nożyce i Lampion od agnethahome.pl



W ostatnią sobotę w Krakowie odbyły się targi  "Papier Kamień Nożyce", ale o tym zapewne wszyscy wiecie. Jeżeli komuś umknęło to na świetną relację z targów zapraszam na blog Ani- scraperka. Znajdziecie tam wiele wspaniałych produktów i inspiracji.


Pogoda odstraszała, ale to nie przeszkodziło wielbicielom polskich twórców. Niech żałują ci, którzy przegrali z deszczem.

Kiedy dowiedziałam się, że jednym z wystawców będzie agnethahome.pl to nie mogłam sobie odpuścić. Nawet w tak paskudną pogodę.

Jako, że byłam bardzo wcześnie udało mi się kupić LAMPION z edytowanej kolekcji Agnieszki.

Kolekcja specjalnie na targi. Małe dzieła sztuki z miedzią.



To dopiero początek moich zakupów w agnethahome.pl. Wam również gorąco polecam!

Na koniec pokażę wam gdzie spędzam ostatnio najwięcej czasu :). Jak nie odbieram maili i telefonu to znaczy, że musicie przyjść osobiście. Dzwonek jest biały na poniższym zdjęciu ;).




Powoli zbliża się sezon na "truski"...


Marzenia się spełniają i mini salon w ogrodzie jest w trakcie urządzania. Zachęcam Was do zaglądania, już niedługo więcej inspiracji.


 3majcie się.
Kasia









Czytaj dalej

Farby Annie Sloan opinia subiektywna.

Farby Annie Sloan opinia subiektywna.


W poprzednim poście widzieliście moje odnowione biurko i stół.
Kiedy jakiś czas temu odnawiałam stolik w kuchni powiedziałam sobie, że nigdy więcej tego nie zrobię. Umęczyłam się ściąganiem lakieru, szlifowaniem, a i tak efekt mnie nie zadowolił.
Przeglądając różne blogi natknęłam się na farby Annie Sloan.
Zaczęłam o nich czytać i dowiedziałam się, że malujemy bez szlifowania, gruntowania praktycznie każdy mebel jaki mamy. Surowe drewno, płyta MDF, mebel fornirowany, pokryty lakierem lub inna farbą.
Hmmm pomyślałam, że to jest niemożliwe :) Pewnie jak pomaluję to farba będzie się zdzierać i łuszczyć.
Co ciekawe można nią również malować, ściany, podłogę, a nawet metal i plastik.
Niezła ściema, nie? Brzmi, aż za dobrze, obawiałam się ile w tym prawdy, a ile marketingu... i zapomniałam o nich.
Kiedy zbliżały się moje urodziny powiedziałam GŁOŚNO ;), że chciałabym wypróbować te farby.
Dziękuję Sebastianowi za jeden z najlepszych prezentów jakie dostałam!
Minęło kilka dni i zaczęłam malować. Dodam, że zaczęłam w deszczowy dzień o 14, a o 17 już miałam wszystko gotowe z położoną pierwszą warstwą wosku. To się nazywa express.

Before
After

Jak to zrobiłam?
Przetarłam wilgotną ściereczką stół i biurko i zabrałam się do malowania. Nie rozcieńczałam farby chociaż producent mówi, że jeżeli zachodzi potrzeba to należy dodać wody.
Przy drugiej warstwie łatwiej się maluje kiedy farba jest rzadka. O 16 skończyłam malować i czekałam tylko, aż farba wyschnie.
Później pozostało mi tylko nałożyć wosk.
Wosk ma schnąć 24h i później powtarzamy czynność.

Before
Before
After

Moje uwagi:

  • farba gęsta dobrze pokrywa wszystkie niedoskonałości,
  • przy kolejnych warstwach trzeba rozcieńczyć,
  • szybko schnie,
  • pokryła płytę MDF i drewno,
  • po woskowaniu jest tak trwała, że ciężko wyczyścić przypadkowo pomalowane miejsca,
  • farba ma mało intensyny zapach,
  • wosk natomiast śmierdzi pastą do butów,
  • dostępne różne kolory,
  • farba jest bardzo wydajna (1/2 L wystarczyło mi na biurko, stół i półkę na biurku).




Zastanawiałam się nad ceną tych farb. Twierdziłam na początku, że są zbyt drogie, ale 1L wystarczy mi na 3 meble i dodatki. Zatem warto!
Cena jest kompatybilna z jakością i wydajnością farby. Szczerze wam POLECAM!
U mnie czeka jeszcze jeden stół, krzesło i mam pewien pomysł na ożywienie mebli w salonie, ale to w przyszłości.
Farby możecie zakupić w sklepie PATYNOWY.

Deszczu już mi wystarczy :) Czekam na odpalenie wiosenno-letniego saloniku.

P.S Zapraszam wszystkich na PAPIER KAMIEŃ NOŻYCE i zakupy u Agnieszki z agnethahome.pl. Ja już nie wiem co wybrać bo wszystko takie piękne.

Słonecznego weekendu!
Kasia





Czytaj dalej

Mały remont black and white = sypialnia.

Mały remont black and white = sypialnia.


Zniknęłam na chwilę, ale już wracam. Chciałoby się powiedzieć pełna nowej energii, ale...
Niestety jestem wykończona. Mam nadzieję, że w najbliższe dni będzie padał deszcz. Kiedy wstaję rano z łóżka, zastanawiam się od czego zacząć? Ogród czy dom? Hmm... Jak myślicie co wybieram w słoneczny dzień?
Uciekam do ogrodu mając nadzieję, że dom przetrwa moje wiosenne, ogrodowe zauroczenie.
Jednak jak wracam okazuje się, że i tu trzeba działać, a czas już wykorzystany.
Dlatego liczę na deszcz, żeby zaszyć się na chwilę i nadrobić zaległości.
Zobaczymy...

Działo się ostatnio, oj działo!

W długi weekend udało nam się pomalować sypialnie. Od dawna marzyłam o białym kolorze na piętrze i już jestem blisko końca. Pokoje już są, a do pomalowania został tylko przedpokój.
Jak wyszło? Zobaczcie sami, ale to dopiero początek. 





Póki co jest pusto. Mam nadzieję, że tak zostanie (lubię przestrzeń), ale w planach mam lnianą dekorację okien, lampki przy łóżku, stoliki nocne itp. Marzy mi się dresowa pościel, którą już wiele razy szyłam dla innych :).
Myślę, że powoli, ale się uda. Mam też nadzieję, że poradzicie co wybrać w razie potrzeby.



Stół i biurko, które widzicie na zdjęciach, odnowiłam farbami Annie Sloan. Do stołu mam szczególny sentyment i miałam nadzieję, że uda się z nim coś zrobić. Przy okazji doszło biurko, żeby wszystko ze sobą współgrało. Ocena i spostrzeżenia na temat farb następnym razem. Zapraszam!
Dodam tylko, że malowanie tymi farbami, było bardzo ciekawym doświadczeniem. Czy pozytywnym? Dowiecie się sami w kolejnym postcie :).

Pozdrawiam, Kasia.

Czytaj dalej