Stary bambusowy kosz w nowej odsłonie.




Bambusowy kosz, którego użyteczność dawno się już skończyła, otrzymał wyrok śmierci!
Kilka lat temu kupiłam go w Ikei. Służył mi długo zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz.
Nosiłam w nim pranie, wrzucałam do niego porozrzucane zabawki czy poduszki.
Z upływem czasu poszarzał, zrobiły się na nim brzydkie czarne plamy od deszczu, a bambus zaczął pękać. Zatem postanowiłam go wyrzucić.

Kiedy chwyciłam go za rączkę, żeby wynieść go na śmietnik, zauważyłam, że jest wypleciony na metalowej konstrukcji.
I co? No właśnie, od razu wpadł mi do głowy pomysł, aby zerwać bambus i pomalować sam stelaż.

Tak też zrobiłam. Myślę, że teraz prezentuje się zdecydowanie lepiej.






Będzie idealny na poduszki i koce. Uszyję również bawełniane poszycie do wewnątrz. Pewnie będzie freestyle.

Już dzisiaj chcę was zaprosić na SANTA BLOGGER!
To coś niezwykłego brać udział w takiej akcji, ale więcej już niebawem. 


3 majcie się.

Kasia.

P.S. Przypominam o CANDY klik.




8 komentarzy :

  1. Kasia świetny...na pledy też byłby super ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe szczęście wpadł Ci ten pomysł do głowy bo ten druciak wyglada świentnie Kasiu. Dobry pomysł, a kosz wciąż jest i pieknie się prezentuje :))
    Dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu super miałaś pomysł ! Teraz masz kosz jedyny w swoim rodzaju i pasuje jeszcze lepiej :)
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już pomysł na kolejny :). 3maj się Marzenka!

      Usuń
  4. Dlaczego wszystkie moje plecionki w domu nie mają stelaża?? Pytam się??
    Kasia jak masz drucik to jeszcze można wypleść nim pomiędzy głównymi drutami fantastyczne plecionki. To byłoby jego kolejne życie, i kolejne...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Ja myślałam o sznurku, ale drucik? Fajne!

      Usuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!