Jesienne "must have" na dobry humor.



W momencie gdy udało mi się przebrnąć przez "Magię sprzątania" Marie Kondo niedowierzałam, że jej rozwiązania sprawdzają się na dłuższą metę.
A najbardziej nie wierzyłam w tzw. stan wolnego umysłu. Uwolnienia się od bylejakości. 

Pisałam wam jak poszło, pisałam o wykorzystywaniu mechanizmu układania w podróży, ale nie napisałam wam czy zmienił się mój sposób myślenia.
Otóż tak.
Nie mam w domu niepotrzebnych rzeczy. Ubrań, których nie lubię czy takich, które są mi zupełnie niepotrzebne.
Lubię robić przemyślane zakupy. Bywało jednak, że coś mnie zaćmiło i kupiłam jakąś totalną bzdurę. Niepotrzebną, chińską tandetę.

Odkąd przeżyłam romans z Marie Kondo już mi się nie zdarza. Kupuję tylko wyjątkowe rzeczy, ubrania i bibeloty - wykonywane ręcznie lub na zamówienie. Koniec z kiczem i dziadostwem.

I dlatego dzisiaj będzie o moich ulubionych rzeczach, produktach i tym co lubię najbardziej. Z których korzystam i cieszą mnie każdego dnia.
Już jakiś czas temu Alicja Getka klik zauroczyła mnie swoimi ręcznie robionymi portfelami. Wykonane ze skóry w różnych kolorach z gumką, która pozwala ogarnąć wszystko w ekspresowym tempie.
Modele proste w swojej formie, ale za to jak bardzo przemyślane i funkcjonalne.


Osobiście jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru. 
Dodatkowo idealnie sprawdza się do mojej torebki filcowej klik. Mam sezon na minimalizm, a i w mojej torebce znajdziecie tylko klucze, telefon i portfel. Tak, tak niczego więcej nie potrzebuję. Poważnie :).


Mam też coś z "Piecuchowa" klik. Nie wiem jak ta kobieta to robi, ale to jest cudne. Jak zobaczyłam ten naszyjnik wiedziałam, że nie odpuszczę. Kocham "Alicję w krainie czarów" teraz chyba jeszcze bardziej niż kiedyś. Spójrzcie jak można się temu oprzeć?


Żeby was nie zanudzić jeszcze coś dla domu. Aga z agnethahome klik robi kawał dobrego rzemiosła.
Miałam okazję kupić u niej lampion z limitowanej kolekcji. Dzisiaj służy nam trochę inaczej. Moja Julia znalazła dużego dmuchawca. Gdzie miałby być włożony jak nie tutaj. Cudo!


Na koniec jeszcze tylko wam powiem, że oprawki na książki z zeszłego roku bardzo się sprawdziły. Jak je zdobić możecie zobaczyć tutaj klik. W tym roku też oprawiłyśmy książki szkolne w szary papier. To świetny sposób na eleganckie podręczniki.


To takie moje małe slow fashion w wersji dla mnie i dla domu.
Macie swoje ulubione "must have"?

3 majcie się!
Kasia.

portfel - Alicja Getka klik
kopertówka Envelop MINI - vanillaforhome klik
naszyjnik - Piecuchowo klik
lampion - agnethahome klik
okładki DIY - klik

4 komentarze :

  1. Kasiu jestem pełna podziwu za twoje pomysły :D !!!
    Ja się wypaliłam coś ostatnio :/
    Może jesienno-zimowa aura mnie nawróci ;)
    Oby :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawróci bo będzie więcej wolnego czasu. Dasz radę Marzenka! Robisz takie pyszności, że nie możesz się wypalać :). Buziaki!

      Usuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!