No i gdzie ten nowy post?

Od tygodnia słyszę: kiedy napiszesz posta? Masz już coś? Czekamy...
Super tylko, że płuca wypluwam, kapie mi z nosa, a i samopoczucie takie jakby ktoś wyssał ze mnie życie.
Nie oznacza to, że nic nie robię, ale tak jakoś mi nie do nowego posta. A już na pewno nie do posta związanego z tematyką świąteczną. Wszyscy już szaleją i robią kalendarze adwentowe. Ja nie mam jeszcze pomysłu, a to co widziałam w netcie jakoś mnie nie inspiruje. Do tego wszystkiego nie mogę się zdecydować, co tym razem powinno znaleźć się jako niespodzianka w kalendarzu. No nic, pozostaje mi tylko wytężyć umysł i zająć się tematem.
Nie dzisiaj!

Jesień to taki czas nostalgii. Spokojna muzyka i dużo refleksji. Po ostatnich wojażach remontowych przyszedł czas na dekorowanie. Bardzo podobają mi się plakaty i grafiki, ale nie te komputerowe tylko takie pisane ręcznie. Kaligrafowane przez wiele godzin, często oblane tuszem przez nieuwagę i z odbitą dłonią.
To moje pierwsze próby, ale jestem zadowolona.
Plakaty z sentencjami wiszą już w pokoju moich dziewczyn. W pracowni również pojawił się jeden. Tak naprawdę dopiero się rozkręcam, ale wciągnęło mnie na maksa.











W tym roku moje kartki świąteczne będą inne od wszystkich. Do kaligrafii dołączę akwarele, a co z tego wyjdzie może niebawem się dowiecie, a jeżeli będziecie chcieli zrobić podobne myślę, że wam podpowiem.
Zatem do następnego razu.
W następnym postcie postaram się, napisać wam o farbach, o które tyle pytacie. Przy okazji zmiany wystroju odnowiłam kolejne dwa krzesła.


3 majcie się.

Kasia.
Czytaj dalej

Nowa pracownia i stół za grosze.

Od kilkunastu dni walczę z pokojem moich dziewczyn. Przy okazji postanowiłam ocieplić sypialnię i odświeżyć pracownię.

Pomysłów miałam wiele, ale budżet już mi nie pozwolił na szaleństwa. Jak za 200zł zrobić stół z podwójnym stanowiskiem pracy i dekoracje?
Jak się okazało wcale nie było tak trudno. Pomysł wpadł mi do głowy kiedy urządzałam pokój dzieci. To u nich zrobiliśmy podwójne biurko z dębowego blatu. Jednak na pracownie zostało mi 200zł, a sam blat dębowy to koszt 499zł. Czyli na wstępie mu dziękujemy!
Jeżeli chodzi o laminaty odpadają ponieważ klej, farba i inne moje pomysły spowodowałyby, że blat po tygodniu byłby do wyrzucenia.

W pracowni miałam stare znianawidzone już biurko i stół. Próbowałam odnowić je tutaj klik, ale to porażka. Farba zupełnie się nie sprawdziła, a blat zmienił kolor na różowy kiedy rozsypał mi się cień do powiek. Z kolei blat stołu wchłonął cały tusz z drukarki i wszystkie pastele, którymi rysowała moja Olga.
Pracownia połączona jest z sypialnią i dlatego muszą ze sobą współgrać klik. Sypialnia też się trochę zmieniła, ale o tym innym razem. Pozostańmy przy pracowni i blacie.
Czyli, że jak? 200zł i biurko?
Pytanie męża na widok dziwnej fv znalezionej na stole w kuchni: Żono kupowałaś płytę OSB? Możesz mi powiedzieć po co? Budujesz jakieś ściany?

Hmmm, no i sprawa się rypła! Miała być niespodzianka.

Kupiłam 3 kozły w Ikei klik za 25zł i płytę OSB 120cm szerokości / 250cm długości za 75zł z czego 20zł to transport.
Wzięłam w swoje ręce wyrzynarkę do drewna. Obcięłam blat na szerokości 80cm i zaokrągliłam rogi. Całość zeszlifowałam i polakierowałam 3 razy.
Tego oczekiwałam! Efektem jestem zauroczona. To był bardzo dobry wybór. Blat w swej strukturze jest piękny, a dzięki lakierowi (półmat) wygląda elegancko i solidnie.

Dekoracje zajęły mi wiele czasu, ale wszystko zrobiłam sama. Przemalowałam również krzesło z szarego na biały i wykonałam ozdoby z taśmy washi tape.
Meble odziedziczyłam po dzieciach. Do pracowni są idealne. Nic więcej mi nie potrzeba.
Nawet nie wiedziałam, że tak dobrze się będzie pracowało w takim klimatycznym miejscu.

Zobaczcie jak wyszło.
















To 3 majcie się! Ja wracam na górę trochę popracować :).
Kasia.


Girlanda - klik.
Papierowe worki - klik.
Odnawianie krzeseł - klik.
Pompony - klik.




Czytaj dalej

Papierowa torba. Skandynawski HIT.

Skandynawia oszalała na punkcie papierowych worków już jakiś czas temu.
Torby projektu Be poles poza funkcją zakupowego worka zaczęły pełnić funkcje koszy na pranie, osłonek na doniczki oraz koszy na zabawki. Stały się również prostą w formie ozdobą wnętrz.
Początkowo dostępne były białe torby z szarym wnętrzem, ale od tego roku są również z szarego papieru.

Szare idealnie pasują do mojej pracowni jednak cena jest bardzo wysoka jak za kawałek sklejonego papieru klik. Postanowiłam, że zrobię je sama. Przecież papieru pakowego mam bądź ile. Kupuję go na zapas.
Poszperałam w internecie i znalazłam instrukcję wykonania małej torebki papierowej klik. Poszłam tym tropem tylko zmieniłam rozmiar ne XXL, a zamiast taśmy użyłam kleju introligatorskiego. Później tylko ozdobiłam torby białą farbą i markerem.
A jak wyszło zobaczcie sami.







Będą jeszcze do pokoju dzieciaków. Świetna alternatywa, aby na szafie trzymać w nich mniej potrzebne rzeczy. Wnętrza w pełnej odsłonie już niebawem. Pracuję ciężko, uwijam się jak mrówka.

3 majcie się.

Kasia.


Czytaj dalej

Girlanda z papieru i dekoracje na ścianę DIY.

U nas mała rewolucja. Strefa zrzutu otrzymuje właśnie nowe życie. Czyli? Zmiany w pokoju dziewczyn uznaję za rozpoczęte.
Jak się już tak rozkręcam to zahaczę również o sypialnię i pracownię. Odsłony poszczególnych pomieszczeń już niebawem.

Dlatego dzisiaj będą dekoracje z użyciem taśmy washi tape. Papierowa taśma to rewelacyjne rozwiązanie dzięki, któremu co tydzień możecie zmieniać wygląd ściany. Można to robić w zależności od humoru, wystroju czy świąt.

Zacznijmy od prostej girlandy z czarnego arkusza papieru kolorowego.

Materiały:

  • czarny arkusz papieru kolorowego
  • sznurek jutowy
  • nożyczki
  • taśmy papierowe 


W prostokątach złożonych na pół wycinamy trójkąty.




Rozkładamy kartoniki na całej długości jutowego sznurka.


Zaklejamy taśmą kartony tak, aby nie przesuwały się na girlandzie.




Girlandę mocujemy za pomocą kawałka papierowej taśmy.

Kolejne ozdoby, które wykonałam to zwierzęta na ścianie.
W mojej pracowni znalazł się kot. Zrobiłam go z pastelowej taśmy w paski. Chciałam, aby był bardzo delikatny.



W pokoju dziewczyn pojawiły się sowy, które czekają jeszcze na drzewko. Odsłona pokoju już niebawem.


Motyw jelenia już od dawna króluje we wnętrzach. Ja postanowiłam uzupełnić nim ścianę nad łóżkiem w sypialni. Delikatna biała tasiemka w kropki podkreśla urodę pościeli. Jak dla mnie taśmy to rewelacyjne rozwiązanie dla tych, którzy nie lubią robić dziur w ścianach i mają problem z malowaniem.
Dodam, że taśma nie odchodzi z farbą! Przetestowane.

To tyle na dzisiaj.

3 majcie się!

Kasia.



Czytaj dalej