Działanie 2016!

A gdyby tak w Nowy Rok wejść bez postanowień, bez wyznaczania sobie celów z odrobiną optymizmu i chęci do działania?

Zniknęłam na trochę, nie bez powodu. Nawał obowiązków i pracy zmobilizował mnie do urlopu blogowego. Nowy rok się rozpoczął i jakoś tak należałoby wejść w niego mocnym krokiem.
Tylko jak? Zastanawiałam się nad tym całe święta.
Postanowienia, cele, diety… to hasła, którymi jesteśmy bombardowani zewsząd w ostatnim czasie.
Zaczynamy mieszać wszystko razem. Stawiamy przed sobą zbyt dużo i nic z tego nie wychodzi.

Cały 2015 rok spędzaliśmy bardzo aktywnie. Moim celem było zdobycie pierwszego medalu w życiu. Udało się! Bieg z dystansem na 10km zaliczony. W pracy odkryłam nowe możliwości i dążyłam do doskonałości. Jednak końcówka roku nie była łaskawa.
Choroba sponiewierała mnie fizycznie. Święta obfitowały w syty stół, a co za tym idzie w pełne brzuszki. Forma spadła, a i motywacja po chorobie zniknęła. Pod koniec roku zaczęłam się zastanawiać czego bym chciała i czego oczekuję od życia? Hmmm... nie chcę niczego zmieniać bo jest dobrze tak jak jest, ale... . Dobrze jest czegoś pragnąć. Wpadłam na pewien pomysł.

W Nowym Roku nie będę niczego postanawiać, ani wyznaczać celów. Moją podstawową mantrą będzie działanie! 
Pomyślcie o działaniu w każdej dziedzinie: sporcie, pracy, kuchni czy domu.
Bez narzucania celów wyższych niż jesteśmy w stanie osiągnąć.

Od czego zacząć? Ja już zaczęłam. Zamiast biegania - trening z Sylwią Wiesenberg. Zamiast diety, zdrowie na talerzu. Zamiast nowych planów w pracy, realizacja dotychczasowych pomysłów.

I co powiecie? Jedyne czego potrzebujecie to cierpliwości i wytrwałości i pomysłów na nowy dzień.


Życzę wszystkim, abyście w tym 2016 roku odnaleźli siebie!

Działajcie razem ze mną!

3 majcie się!

Kasia.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!