Styczeń z białą chmurką...


Biały puch pokrył i otoczył łąki. Dlatego z tej okazji po świątecznym obżarstwie zamiast diety, beza Pavlova.
Kiedyś przeze mnie znienawidzona, dzisiaj śni mi się po nocach.
Mało tego, okazuje się, że to prosty i bezglutenowy deser. Oj potrafi zrobić wrażenie.


Wykonanie jest proste. Musicie jednak użyć miksera.
Ubijacie białka. Kiedy piana zaczyna się robić sztywna dodajecie cukier łyżka po łyżce ciągle ubijając. Na koniec dodajecie ocet i mąkę ziemniaczaną. Z białek nie uda wam się zrobić masła. Dlatego ubijajcie ją długo, aby była sztywna i lśniąca. Jak już będzie gotowa wykładacie ją na papier do pieczenia.
Ja dla ułatwienia rysuję okrąg o średnicy 20cm.
Tak przygotowaną bezę wkładacie do piekarnika nagrzanego do 100 stopni przy włączonym termoobiegu i suszycie ok 3h.

Ja po tym czasie otwieram piekarnik i zostawiam ją na kilka godzin.

Krem to ubita śmietanka 30% z łyżką cukru pudru. Wykładacie go na wierzch bezy i posypujecie dowolnymi owocami.

Pamiętajcie, aby owoce nie były mdłe. Pavlova jest bardzo słodka. Idealnie zrównoważy ją granat, porzeczki, kiwi itp. Chociaż z malinami też jest pyszna.


Wędrując po sieci przeczytałam na którymś z blogów o postanowieniach noworocznych. Jedno  z nich bardzo utkwiło mi w pamięci. 
"Jedz tylko te słodycze, które sama zrobisz". Świetnie! Przy takim postanowieniu 20 kg w tym roku murowane. Dobrze, że wybrałam działanie ;).


A tak już bardziej poważnie. Grzechem byłoby samemu zjeść całą taką bezę. Dlatego obdzielam po równo sąsiadów i znajomych. Niestety muszą bardzo cierpieć z tego powodu.

Smacznego!

3 majcie się!

Kasia.

2 komentarze :

  1. ooo tak to jest pyszny i prosty torcik do wykonania :)
    uwialbiam go
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie na gościach :) Zapewniam! Pozdrawiam, Kasia.

      Usuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!