Zające kicające i ostatnie chwile na przygotowania.


Ostatnie dni spędziłam przy maszynie do szycia tworząc zające kicające. W międzyczasie praca, dom, a w wolnej chwili bieganie. Kiedy czas na sen? No gdzieś się znalazł, jednak nie było go zbyt wiele. Do świąt już kilka dni. Ostatnie porządki i zabieram się za gotowanie. Bezglutenowe święta już nie są wyzwaniem.

Biegnę zatem obmyślać jakiś plan.
A wam jak idzie? Potrzebujecie natchnienia?


3 majcie się! 
Kasia.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!