W kolorze blue.



Dawno mnie tu nie było. Nie miałam czasu, ani chęci do stworzenia czegoś nowego.
Nawał pracy i nowe wyzwania pochłonęły mnie bez reszty.

Przyszedł czas, kiedy zwyczajnie naszła mnie ochota na zrobienie kilku zdjęć i napisanie kilku zdań.
Chyba doszłam do pewnego etapu w swoim życiu, bo niczego ostatnio nie zmieniam. Dobrze mi z tym co jest.
Szyję i to nawet całkiem dużo pomimo pracy i obowiązków.
Ostatnio brakowało mi czasu kiedy mogłam poleniuchować. Tak zwyczajnie nic nie robić.
Nie przejmować się sprzątaniem czy obiadem.

Kochani mija prawie pięć lat odkąd piszę bloga i sześć odkąd zaczęłam szyciowo-eco-lifestylową przygodę. Pisanie bloga wywróciło moje życie do góry nogami. Zaczęłam robić to co kocham i zmieniać otoczenie według moich potrzeb, a nie dostosowywać się do zastanego.






I tak oto mija mi wolna niedziela w kolorze blue.
Bez pośpiechu i obowiązków. Dlaczego niebieska? Nie mam pojęcia! Chyba potrzeba wakacji sprawia, że otaczam się kolorami morza.

Jutro praca, ale dzisiaj jeszcze szklanka lemoniady i bezglutenowe ciasto z porzeczkami



Chciałabym już niebawem opowiedzieć wam moją eco historię, ale nie mam na myśli tylko tego co jemy, ale i z tym czego używamy na co dzień np. w łazience czy kuchni. 

Zmieniłam swoje przyzwyczajenia i była to bardzo radykalna zmiana. Pozbyłam się chemii z jedzenia już dawno, a teraz z domu i wszystkiego czego używam do prania, mycia i sprzątania.
Przygotowuję dla Was coś specjalnego, ale kiedy i co? Jeszcze nie wiem. Zatem zaglądajcie.




Jeszcze mini zamówienie specjalne. Mini sówka dla małej królewny.


W ostatnim czasie przetoczyły się przez moją pracownie konie, koty sowy i stada królików, ale to temat na kolejnego posta.

3 majcie się.
Kasia.

3 komentarze :

  1. smakowicie to wszystko wyglada:):):) super

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poczytam o życiu w stylu eko : ) Wokół jest tyle chemii, że czasami aż strach czytać etykiety (choć trzeba). Ale trend „życie zgodne z naturą” staje się coraz wyraźniejszy. Widać to zwłaszcza na blogach kulinarnych, gdzie często pojawiają się przepisy na domowy chleb, bezglutenowe wypieki i przetwory (np. dżemy) bez sztucznych dodatków. Furorę robią też ekologiczne kosmetyki i naturalne środki czystości, które doskonale zastępują zwykłe detergenty. No a powyższe zdjęcia z leniwej niedzieli doskonale wpisują się w ekotrend : ) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!