Stara szafa w nowym wydaniu DIY.




Jakiś czas temu przyjechały do mnie meble po rodzicach mojego męża. Nie są to jakieś zabytki ani rarytasy, ale miały one ogromną wartość sentymentalną dla mojej teściowej.
Dlatego powiedziałam, że zanim je wyrzucimy spróbuję im dać nowe życie.
Jak już stanęły w moim domu pomyślałam, że to był błąd. Wróciły wspomnienia i czułam się obco we własnym domu.
Jednak uderzyłam się w policzki dwa razy i powtarzałam jak mantrę: odnawiaj, odnawiaj bo będzie dobrze!
Pierwsza metamorfoza wyszła chyba lepiej niż się spodziewałam, a zyskałam świetną bieliźniarkę. Dla przypomnienia zaglądnijcie tutaj klik.

Przyszła kolej na szafę, którą postawiłam w pokoju dziecięcym. Przyznam, że jak ją tam włożyliśmy to pokój wyglądał koszmarnie. Nie spałam przez tydzień.
Od początku wstępny projekt miałam w głowie, ale później zaczęły się podstawowe pytania.
Czy ją pomalować czy okleić? A może jednak dać spokój? Jakiej farby użyć?
Pytania, na które nie znałam odpowiedzi.
Postanowiłam pomalować i coś nakleić na tą Zombie-szafę.
Zobaczcie jak wyglądała:


Zaczęłam malować jak przypomniałam sobie, żeby zrobić Zombie-zdjęcie:).

Jako, że w pokoju dziewczyn panował chaos wydzieliłam dwie strefy. Dla dziesięciolatka i dla trzy latka. Dzisiaj będzie o tej pierwszej strefie czyli STREFA 10 .

Julia gra na skrzypcach i różnie bywa z tym graniem. Pomyślałam, że jak znajdę coś ze skrzypcami to mogłabym ją zmotywować. No, ale skąd wziąć naklejkę ze skrzypcami?
Chciałam namalować. Po chwili przypomniało mi się, że są sklepy internetowe z napisami na ścianę i naklejkami na lodówkę. Już dawno o takich myślałam.
Zaczęłam szukać i się udało! Znalazłam stare skrzypce w trzech różnych wydaniach.
Jak Julka je zobaczyła chciała okleić całą ścianę, ale bez przesady.
Doszłyśmy do kompromisu, że naklejka ze skrzypcami znajdzie swoje miejsce na szafie.

Bałam się czy sobie poradzę z przyklejeniem, ale to banalne i twierdzę, że łatwiejsze od malowania.
Co do jakości samej naklejki to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i naklejką i plakatem, który zamówiłam . (O plakacie w następnym postcie).
Ze spokojnym sumieniem mogę polecić wam sklep z dekoracjami i naklejkami ściennymi wally.
Tam zakupiłam skrzypcową naklejkę i plakat do kuchni, który zobaczycie już niedługo.
Te skrzypce nas po prostu urzekły.

STREFA 10 jest jeszcze w rozbudowie. Brakuje nam dekoracji, ale dzisiaj przecież ma być o szafie.

Wyszła tak:




Dzięki skrzypcowej naklejce pokój zrobił się magiczny. Panuje w nim euforyczny spokój. Coś takiego odczuwam w filharmonii lub teatrze.
Aż miło, że taka mała zmiana dała nam tak dużo radości.


Jeżeli chodzi o Julię to zmiana zachęciła ją do grania. Niespotykane 21:30, a dziecko ćwiczy ;). Oby tak dalej.




To tyle na dzisiaj. Jestem zauroczona tymi naklejkami i plakatami. Następnym razem zobaczycie jak graffiti odmieniło moją kuchnię. Zapraszam!

3 majcie się.
Kasia




26 komentarzy :

  1. Kurcze, jaka metamorfoza szafy!!!!! Chylę czoła, świetnie wyszło. Ja mam do malowania komody i nie moooooge się za to zabrac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja zabierałam się miesiąc:). To jeszcze nie koniec. Zostały mi 2 komody, ale czekam na wenę ;)

      Usuń
    2. Efekt super :) zastanawia mnie jednak czy efekt nie był by lepszy jeśli naklejka zajęłaby całe drzwiczki? Teraz czegoś mi brakuje. Troszkę przypomina szafę z naklejonym plakatem :) bez urazy oczywiście :) Szafa wyszła świetnie i sama przymierzając się do takiego zabiegu dostałam sporą dawkę inspiracji :) dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Może i efekt byłby lepszy, ale niestety drzwi są wąskie i długie. Parametry naklejki nie pozwalały nam na to. Musiałabym zamówić naklejkę na oba skrzydła z całym motywem. Chodziło również o tanią metamorfozę, a cena naklejki tej wielkości przewyższyłaby wartość szafy ;D. Cieszę się, że mogłam zainspirować. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. No prosze ile moze zdzialac farba I naklejka!! Efekt jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba Magda:). Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Szafa jak nowa i kolor mój ulubiony :) naklejka zdała egzamin na 6 :) świetny wybór. Brawo Kasiu :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :) i kłaniam się nisko bo kawał dobrej roboty kochana wykonałaś brawo:)))

    pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne fantastyczne diy Kasiu, jak Ty to robisz? :)
    Metamorfoza szafy - nie do poznania, to naprawdę ten sam mebel? :)
    w dodatku bardzo pomysłowo!!!
    Miłej reszty dnia życzę, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sam :) Miłego piątku Marysiu. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Świetnie sobie poradziłaś z tematem! Chylę czoła! :)
    Tak na marginesie, trafiłam do Ciebie z bloga Karoliny, Żyj Kochaj Twórz.
    I cieszę się bardzo. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    Katarynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo:). Chętnie zaglądnę! Pozdrawiam, Kasia.

      Usuń
  7. No i pięknie! Super wyszło, sama niebawem planuję podobną przeróbkę do pokoju syna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam z niecierpliwością na efekty. Pozdrawiam.

      Usuń
  8. świetna robota! wiem ile pracy włożyłaś, bo sama niedawno męczyłam się z trzydwiowym kolosem! o losie-nigdy więcej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twój wysiłek. Podziwiam bo nie jest łatwo:).

      Usuń
  9. Przyznaję, że jak zobaczyłam to górne foto szafy, to rzeczywiście odniosłam wrażenie, że to jakies zombie... zapachniało prl-em i meblościankami, ale ta wyjątkowo marnej urody. Tak czy inaczej - zrobiłaś z niej cudo, talent do wymyślania nowych rzeczy (i to pięknych), z mebli, które wręcz straszą jest dzisiaj w cenie - brawa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna renowacja :)
    Stare jak nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede mną czeka komoda :) Jakiej farby użyłaś? Czy zdarłaś warstwę lakieru z szafy, jak ją przygotowałaś do malowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie zdzierałam. Przetarłam tylko wilgotną ścierką. Użyłam Beckersa o którym piszę tutaj : http://vanillaforhome.blogspot.com/2015/03/oceniam-farby-i-zapraszam-na-candy.html . Powodzenia :)

      Usuń
  12. Świetna szafa! Od dawna mam problem jeśli chodzi o meble do pokoju dziecka a Ty tak ładnie wykonałaś szafę DiY... zazdroszczę talentu i kreatywności już od dawna, a przy okazji dziękuję za wiele inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  13. To prawda, że świetna szafa i ja bym miała pytanie czy sądzicie, że tradycyjne meble drewniane nadają się do pokoju dziecka czy w dzisiejszych czasach lepiej zainwestować w nowoczesny styl? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!