Czasem za dużo nam się wydaje. Zioła...

Wyłączyło mnie na miesiąc. Kiedy tak odcina mi prąd przypomina mi się babcia i jej ziołowe mieszanki. Widzę ich dobroczynny wpływ na moje zdrowie i zdrowie całej mojej rodziny. Lubię eko-rozwiązania w codziennym życiu.
Od dawna nie używam w domu chemii. Od zeszłego roku również w ogrodzie. Szukam eko przepisów, które sprawdzają się w moim domu i w ogrodzie.


Trochę wbrew ekologii kilka lat temu wyrzuciłam z domu wszystkie kwiatki. Nie wiem dlaczego. Bo tak. Ogród kwitnął, jednak w domu zielona pustka. Nawet ziół nie miałam w kuchni na parapecie. To był zielony błąd. 
Ta zima bardzo mnie zmęczyła. Czekałam każdego dnia na informację, kiedy można w domu otworzyć okna. Absurd! Niestety "samo życie" w smogu. 
Tej wiosny przygotowuję swój ekologiczny ogródek warzywny i ziołowy, ale postanowiłam również wypełnić wnętrze kwiatami. 
Może kolejna zima będzie dla nas łaskawsza i przynajmniej w domu będziemy mogli oddychać świeżym powietrzem. 










Powiększyłam mój warzywnik dwukrotnie. Próbuje nowych upraw i rozwiązań w ogrodzie. Zioła to podstawa na moich rabatach. Majeranek, rozmaryn, mięta, melisa, szałwia, tymianek, lawenda i wiele innych. 
Mogę się przyznać, że fascynują mnie gnojówki(wiem, brzmi hardcorowo) i odżywianie roślin za pomocą wywarów i odwarów.
Rozglądam się za jadalnymi chwastami i polnymi ziołami. Zapewniam, że jest ciekawie, a zapachy nieziemskie.
Plany na wiosnę w ogrodzie już mam. Czy się udadzą i czy plony będą obfite to się okaże.







I jeszcze jedna nowość: kupiłam pszczoły murarki. W eko ogrodzie potrzebujemy dobrych owadów zapylających. Dlatego postarałam się o kokony i czekam na rozwój sytuacji. Czy się wyklują i po co mi one napiszę w kolejnych postach.
Nie wiem jak u was, ale u mnie pogoda pod psem. Zimno, deszczowo i wietrznie. Bleeee... 
Jednak to ostatnie spokojne chwile na zaplanowanie warzywnych grządek i siewek. Jeszcze trochę i nie będę wychodziła z ogrodu. (Śledźcie co i jak na moim instagramie.)


Tymianek, szałwia czy rozmaryn z mojego ogrodu smakują zupełnie inaczej niż te ze sklepu.
Kto nigdy nie próbował pomidorów z własnych upraw, nie zrozumie dlaczego tak bardzo zależy mi na swoich owocach i warzywach.
Bez chemii. Ze swoim warzywnikiem. Z ziołami.
Tak mi dobrze!
Nie będę nikogo przekonywać. Wybieram moją wieś i kawałek ogródka.
Póki co za oknem na przemian deszcz, słońce, śnieg, wichury. W moim wnętrzu radość i spokój.






Od jutra wracam do pracy i swoich obowiązków. Czekam na ładną pogodę i słońce w sercu!


Praca dla mnie to również kształtowanie przestrzeni wokół siebie oraz organizacja codzienności. Jeżeli do tego wszystkiego jest eko...
Czego chcieć więcej?





Kasia.

7 komentarzy :

  1. Parę lat temu tez żyłam w środowisku bez żywej roślinki dookoła, ale długo się tak nie dało.
    Nie potrafię sobie wyobrazić domu bez kwiatów i ogrodu. Trzymam kciuk za pszczoły!! Daj znać jak się sytuacja rozwinie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone to samo dobro :). Dam znać jak z pszczołami. Póki co u mnie śnieg. Pewnie trochę jeszcze poczekam na pierwsze murarki. Pozdrawiam, Kasia.

      Usuń
  2. Rośliny są wspaniałymi towarzyszami! Niestety w moich rękach przeżywają jedynie kaktusy ;) ale zawsze coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś :) Moja znajoma mówi, że jest w stanie utrzymać tylko sztuczne kwiatki. Zatem jesteś na dobrej drodze ;) Pozdrawiam, Kasia.

      Usuń
  3. Bardzo szkoda, że pogoda obecnie nie dopisuje... Tak to już dawno ruszyłyby prace w ogrodzie, razem z żoną boimy się, że wszystko co zasadzimy zaraz pomarznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od maja minęło trochę czasu. Pomarzło wiele w tym roku. Winogrona i pierwsze sadzonki warzyw. Teraz jednak po kolejnym siewie wszystko ruszyło. Problemem może okazać się susza :/. Powodzenia!

      Usuń
  4. Wiesz, że też jesteś z chemii? Wszystko jest z chemii...
    Chociaż nie lubię takiego nazywania niezdrowej żywności, będę tu zaglądać, zobaczyć jak Ci idzie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój pozostawiony ślad!